Mnie
to jeszcze nie grozi, ale… zastanawiam się nad ułomnością własnej pamięci.
Gdybym np. nie zachował i nie odkurzył dokumentu z 1973, w ogóle nie miałbym
pojęcia, że przed ćwierćwieczem Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Wrocław
Stare Miasto powierzyło mi obowiązki członka Rady Społecznej Dzielnicowego Domu
Kultury „Starówka” na dwuletnią kadencję.
I
niech to będzie dodatkowy argument na rzecz potrzeby utrwalania „na piśmie” -
zanim dopadnie cię alzheimer - różnych faktów ze swojego życia. Blog wydaje się
być miejscem w sam raz.
03.2008