Co ja na to? A ja na to: Wrocław, czyli Breslau; Breslau, czyli Wrocław. Bez
przekłamywań. Nie tylko i wyłącznie Wrocław, nie tylko i wyłącznie Breslau.
Używajmy obu nazw, zgodnie z historycznymi faktami i aktualnymi przewodnikami
turystycznymi.
Podobnie przecież my, Polacy, mówimy i piszemy po swojemu np. o serbołużyckich
miastach w Niemczech: Bautzen jest także Budziszynem, Cottbus - Chociebużem,
Zittau - Żytawą. Nic mi nie wiadomo, aby nasi zachodni sąsiedzi mieli o to
jakieś poważne pretensje.
02.2008