sobota, 13 września 2014

Guziki z sierpem i młotem

   Odnalazłem spisane na gorąco w 1967 wrażenia z mojego całodziennego statystowania w filmie „Zabijaka” Stanisława Lenartowicza, gdzie wcieliłem się w napoleońskiego wojaka. A to było tak:

   Nie bez emocji poszukiwałem w garderobie odpowiedniego dla siebie munduru w stosie nieco przybrudzonych i przepoconych ciuchów. Górna część ubioru „grała” już podobno w „Popiołach” Andrzeja Wajdy, zaś dolna - w „Wojnie i pokoju” Sergiusza Bondarczuka.

   Ubawiłem się, gdy przy swoich spodniach francuskiego żołnierza odkryłem, naszyte z obu stron od stopy do kolana, guziki, na których wygrawerowano radzieckie symbole: sierp i młot. Detale te jednak w ujęciach bez zbliżeń na pewno nie mogły być zauważone przez widzów w kinie bądź telewizji.

   Scenę, w której wystąpiłem, kręcono na ul. Cieszyńskiego we Wrocławiu, gdzie tło dla filmowej akcji stanowił zabytkowy Arsenał. Podczas zdjęć żar lał się z nieba, a my, 32-osobowy oddział wojskowy, musieliśmy wielokrotnie defilować przed kamerą w pełnym rynsztunku - umundurowani i uzbrojeni.

01.2008