niedziela, 24 sierpnia 2014

Lenin i film

   Portrety I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego i premiera Józefa Cyrankiewicza nad tablicami w szkolnych klasach pamięta zapewne każdy, kto - tak jak ja - dorastał w PRL-u na przełomie lat 50. i 60. XX wieku.

   Mnie z propagandy tamtych czasów szczególnie utkwiło w głowie jeszcze coś innego. Zaraz po wejściu do Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych (miałem tam wstęp jako zarejestrowany statysta) nie sposób było nie zauważyć pokaźnego napisu na ścianie: „Kino jest najważniejszą ze sztuk. Lenin”. Wtedy mnie, młodemu miłośnikowi X Muzy, ta myśl wodza bolszewików wydawała się wyjątkowo trafna. Nie jestem pewien, czy dziś nie kwalifikuję się z tego powodu do dekomunizacji…
 
01.2008