środa, 13 sierpnia 2014

Byle podobać się na zdjęciu

   Jeszcze o głupocie. Tym razem ludzi, którzy mieli pretensje do urzędników, że musieli tak długo stać w kolejkach w ostatnich dniach przyjmowania wniosków o wymianę dowodu osobistego na nowy, w postaci plastikowej karty (stare, papierowe, książeczkowe, tracą w 2008 ważność).

   Daleko mi do roli obrońcy biurokratów, ale winiłbym tu przede wszystkim samych spóźnialskich. Mój nowy dowód osobisty ma datę wydania: 12.03.2001. Wyrobiłem go przy okazji zbierania informacji do „Gazety Wrocławskiej”, jak zmienić ten podstawowy dokument tożsamości. Było zatem prawie 8 lat na załatwienie sprawy. Nie przyjmuję usprawiedliwień, że komuś zabrakło czasu.

   Wyjątkowo mogę potraktować tylko pewną starszą kobietę, która w telewizji tłumaczyła swoje maruderstwo tak: „Co zrobiłam zdjęcie, to się sobie nie podobałam”. Chociaż jestem facetem, ten argument rozumiem!
 
01.2008