poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Bez męskiego zwisu

   Jednego atrybutu męskości u mnie nie uświadczysz. Krawata mianowicie, przez jakiegoś słowotwórcę ongiś „zwisem” nazwanego - ku powszechnemu rozweseleniu narodu obojga płci. Mam ich w szafie kilka, sprezentowanych z różnych okazji. Konsekwentnie jednak krawata na siebie nie zakładam, i to nie tylko w imię solidarności z Jackiem Kuroniem.

01.2008