Chętnie zaglądam do Kurnika - internetowej strony z różnymi grami na żywo.
Interesują mnie tam tylko szachy. Pojedynkowanie się z partnerami
niejednokrotnie z drugiego końca świata jest dla mnie i przyjemne, i
emocjonujące. Bardziej niż bierne kibicowanie przed telewizorem
teleturniejowiczom czy sportowcom. Dobieram sobie przeciwników o mniej więcej
równych umiejętnościach, które można ocenić po punktach rankingowych. Bo
wygrywać ze słabeuszami to żadna satysfakcja, a na przegrywanie ze znacznie
silniejszymi też szkoda czasu.
12.2007