Próbowałem pisać również wiersze, a właściwie piosenki, ale jakoś mnie to nie
kręciło. Do poetów mam zresztą stosunek dość podejrzliwy. Przypuszczam, że
łatwiej im niż prozaikom uprawiać hochsztaplerkę i grafomaństwo. A także
ukrywać intelektualną pustkę i utrwalać swoje poczucie wyższości nad innymi
literatami gadaniem, że kto nie rozumie głębi ich twórczości, ten jest głąbem.
Zresztą uprawiać poezję na wysokim poziomie naprawdę coraz trudniej. Zawsze
powtarzam, że ten, kto pierwszy przyrównał w wierszu kobietę do kwiatu,
zasługuje na miano geniusza, ale każdy następny jest już li tylko powielaczem
coraz większego banału.
12.2007