Zupełnie jak w jednym ze skeczów kabaretu Dudek, tym o sęku. Jeden Żyd (w tej
roli Edward Dziewoński) zamawia w centrali telefonicznej rozmowę międzymiastową
z drugim Żydem (granym przez Wiesława Michnikowskiego) tymi oto słowy: - Poproszę
Lubartów czysta czydzieści czy. Nie „czy” pytajne, tylko „czy” wzięte
liczebniczo!
12.2007