Jestem z kraju, w którym kołtunieria wciąż trzyma się mocno.
Proszę zauważyć, jak tzw. obrońcy wartości chrześcijańskich histerycznie
reagują na treści erotyczne. Niemal wszystko, co intymne w stosunkach
damsko-męskich, to dla nich pornografia. Zarazem nie słychać, aby równie
głośno protestowali oni przeciw fali przemocy. A przecież w takiej telewizji
znacznie więcej zabijania i krwawych scen typu: „ręka, noga, mózg na
ścianie”, niż seksu pana z panią.
Precz z Dulską i zakłamaną moralnością! Niech żyje Doda i wolna miłość!
Precz z Dulską i zakłamaną moralnością! Niech żyje Doda i wolna miłość!
12.2007