czwartek, 17 lipca 2014

Co gorsze: seks czy przemoc?

   Jestem z kraju, w którym kołtunieria wciąż trzyma się mocno.
 
   Proszę zauważyć, jak tzw. obrońcy wartości chrześcijańskich histerycznie reagują na treści erotyczne. Niemal wszystko, co intymne w stosunkach damsko-męskich, to dla nich pornografia. Zarazem nie słychać, aby równie głośno protestowali oni przeciw fali przemocy. A przecież w takiej telewizji znacznie więcej zabijania i krwawych scen typu: „ręka, noga, mózg na ścianie”, niż seksu pana z panią.

   Precz z Dulską i zakłamaną moralnością! Niech żyje Doda i wolna miłość!

12.2007