poniedziałek, 9 czerwca 2014

Fanka

   Miałem jedną szczególnie miłą Czytelniczkę moich dziennikarskich felietonów. Była nią mieszkająca niegdyś we Wrocławiu szkolna bibliotekarka Lidia Jasińska. Kobieta, która sama nie tylko pisała i wydawała, ale także sprzedawała tomiki swoich aforyzmów, w większości na temat szeroko rozumianych stosunków damsko-męskich. Ja miałem zaszczyt otrzymywać jej dziełka w prezencie, ze specjalnymi dedykacjami na dodatek. Raz nawet dostałem także mój portret, własnoręcznie przez nią namalowany.

12.2007