Koronnym dowodem na moją męską nienormalność jest kompletny brak
zainteresowania motoryzacją. Nie mam, nigdy nie miałem i nie chcę mieć
samochodu. Nie wyobrażam siebie jako kierowcy. Samodzielnie jeździłem tylko
rowerem - i starczy.
Nie zapomnę jednego z moich najbardziej koszmarnych tematów reporterskich. W
wyniku redakcyjnej łapanki, miałem raz zebrać na giełdzie samochodowej
notowania cen pojazdów. Nic prostszego? Nie dla kogoś, kto z ledwością
rozróżniał małego i dużego fiata!
11.2007
11.2007