środa, 7 maja 2014

Motoryzacyjny analfabeta

   Koronnym dowodem na moją męską nienormalność jest kompletny brak zainteresowania motoryzacją. Nie mam, nigdy nie miałem i nie chcę mieć samochodu. Nie wyobrażam siebie jako kierowcy. Samodzielnie jeździłem tylko rowerem - i starczy.

   Nie zapomnę jednego z moich najbardziej koszmarnych tematów reporterskich. W wyniku redakcyjnej łapanki, miałem raz zebrać na giełdzie samochodowej notowania cen pojazdów. Nic prostszego? Nie dla kogoś, kto z ledwością rozróżniał małego i dużego fiata!

11.2007