Talentu aktorskiego nie mam za grosz, ale statystą filmowym - za kilkadziesiąt
złotych dniówki - się bywało.
W 1967 uczestniczyłem w zdjęciach do obyczajowego „Skoku”. Obraz ten przez
pewien czas miał status tzw. półkownika (kłopoty z cenzurą). W podwrocławskiej
wiosce Sadowice przez kilka nocy kręcono sekwencję plenerowej zabawy, kończącej
się bójką. Robiłem za tło dla grających główne role Małgorzaty Braunek,
Daniela Olbrychskiego i Mariana Opani.
Wszystkimi dyrygował reżyser Kazimierz Kutz - klnąc na czym świat stoi, gdy mu
się w przerwach młodzież rozbiegała po pobliskich krzakach. „Ja alimentów
płacić za was nie będę!” - wykrzykiwał do mikrofonu, zwołując nas na plan…
W tymże roku wystąpiłem też w dwóch filmach Stanisława Lenartowicza: „Zabijaka”
(według prozy Iwana Turgieniewa, z Tadeuszem Łomnickim) i „Poczmistrz” (na
podstawie opowiadania Aleksandra Puszkina, z Andrzejem Łapickim). Byłem w nich
żołnierzem napoleońskim, maszerującym w pełnym rynsztunku pod wrocławskim
Arsenałem, tudzież chłopem w stroju z worka, modlącym się w pobliskim kościele
prawosławnym na rogu ulic Świętego Mikołaja i Wszystkich Świętych.
11.2007
11.2007