czwartek, 24 kwietnia 2014

Reklama na podeszwach

   Bartek Czekański, świetny dziennikarz sportowy z inteligentnym poczuciem humoru, nie wygląda na zabijakę, ale ma słabość do boksu. W felietonach lubił pisać o swoich treningach z pięściarzami wrocławskiej Gwardii i planach pojedynkowania się na poważnie.

   Któryś z życzliwszych (a może złośliwszych) kolegów zaproponował mu, aby przed występem na ringu koniecznie podpisał z jakąś firmą kontrakt na reklamę na podeszwach swojego obuwia. - Po szybkim nokaucie napisy na nich wyeksponują się ci najkorzystniej - puentował autor pomysłu.

11.2007