poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Prawdziwy mężczyzna

   Leszek Miller, wtedy już były sekretarz KC PZPR, ale jeszcze nie premier RP, zgodził się we Wrocławiu na wywiad o seksie.

   W rozmowie ze mną nie potrafił ukryć zadowolenia z bardzo dobrej recenzji swoich nieprzeciętnych możliwości w intymnych kontaktach z kobietami, uwiecznionej przez Marzenę Domaros w „Pamiętniku Anastazji P. - erotycznych immunitetach”. Wypadł tam znacznie lepiej m.in. od Aleksandra Kwaśniewskiego, którego bohaterka tej skandalizującej książki też testowała.

   Dopóki Millerowi wiodło się w polityce - powtarzał, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, lecz jak kończy. Skończył na zdołowaniu SLD i - co za obciach! - Samoobrony.

11.2007