sobota, 5 kwietnia 2014

Długopis nie siekierka

   Profesor Marek Mazurkiewicz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, był w PRL-u działaczem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

   W 1988 dopuszczono mnie do dziennikarskiej obsługi posiedzenia Egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR we Wrocławiu, w której on zasiadał. Nie wiedząc, że jestem obecny na tym forum, skrytykował mój wydrukowany akurat w „Gazecie Robotniczej” felieton o Lechu Wałęsie. Uznał tekst za nazbyt dla przywódcy „Solidarności” pochlebny, za mało ostry.

   Zdenerwowałem się. Za pośrednictwem Staszka Pelczara, dziennikarza w lokalnych władzach partyjnych, przekazałem Mazurkiewiczowi, że moim narzędziem pracy jest nie siekierka, lecz długopis.

11.2007