czwartek, 14 kwietnia 2016

Pani (pana) godność?

   Z moich znajomych z realu ładne nazwisko – Serafin – ma wrocławski dziennikarz o wyglądzie… cherubina. I na dodatek ma na imię Bogusław!

   Natomiast z moich znajomych fejsbukowych jestem pod urokiem nazwiska Muzyka. Zwłaszcza że świetnie ono współgra z imieniem Wiola.

   Podoba się mi dodatek do nazwiska Pędziwiatr. Rodzice telewizyjnego pogodynka nadali mu imię Ziemowit.

   Moje nazwisko jest podobne do nazwiska… obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej: „kłyk” po rosyjsku, czy „tusk” po angielsku, to „kieł” po polsku. Chyba pasuje do niego zarówno imię Adam, jak i Donald – choć osobiście zamieniać się nie chciałbym :)

   Znacie jakieś osoby, których nazwisko, niekoniecznie w połączeniu z imieniem, brzmi równie interesująco?

   Ja nie zapomnę swego faux pas, gdy publicznie, w blogu, zarzucałem prawniczy debilizm Antoniemu Malace, dyrektorowi wrocławskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, mężczyźnie o urodzie Greka. Nie, żebym się mylił w – potwierdzonej przez prokuraturę, gdzie on na mnie doniósł, i przez sąd, który przyznał mi rację – diagnozie intelektu tego aparatczyka. Mój nietakt wyniknął z nieświadomości, co oznacza „malaka” po grecku. Ciekawskich odsyłam do słownika.