niedziela, 13 września 2015

Macierewiczów (Miodowiczów, Tusków) dwóch

   O co tyle hałasu po odkryciu przez media, że w nowym Sejmie może zasiadać para posłów Macierewiczów? Jeden – Antoni – z Prawa i Sprawiedliwości, drugi – Adam – z Platformy Obywatelskiej. Jeśli obaj kuzyni zostaną demokratycznie wybrani, niech się dzieje wola elektoratu ich macierzystych partii. Postronnym nic do tego.

   Przypomnę, że bywały w Sejmie bardziej zaskakujące duety rodzinne. Pamiętacie Miodowiczów: Alfreda (przewodniczącego komuszego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych) z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i jego syna Konstantego (działacza PRL-owskiej opozycji demokratycznej) z Akcji Wyborczej „Solidarność”?

   Mnie bardziej zniesmacza pozarodzinny sposób wykorzystywania znanego nazwiska w celu załapania się do Sejmu. Myślę choćby o niejakim Łukaszu Tusku, który w wieku 22 lat został najmłodszym posłem w historii III RP i jest parlamentarzystą PO już drugą kadencję.

   Nie jego „wina”? Owszem, to sprawka głosujących. Nie śmiem wymagać od nich, by znali np. różnicę między Radą Europejską a Radą Europy. Jednak mam prawo upominać się, aby przynajmniej nie mylili Łukasza z nijak z nim niespokrewnionym Donaldem Tuskiem.