Będąc jeszcze dzieciakiem, pozostawałem pod wrażeniem zespołów big-beatowych.
We Wrocławiu najwięcej do powiedzenia (ściślej: do zagrania i zaśpiewania) w
muzyce młodzieżowej w tamtych przedrockowych czasach, oprócz awangardowego
Romualda i Romana, miała bardziej popowa grupa Pakt. Z jej muzykami i
menedżerem Markiem Łaciakiem nawet się kolegowałem. Przestałem po napisaniu
zbyt krytycznej - ich zdaniem - recenzji z koncertu.
Z
podstawowego składu Paktu największą karierę zrobił Jacek Krzaklewski. Od dawna
jest gitarzystą Perfectu. W Pakcie natomiast był on - cytuję z folderu -
„drums” i „vocal”. Znaczy: perkusistą i piosenkarzem.
03.2008