wtorek, 7 października 2014

Ale kino!

   W tymże kalendarzyku - „filmy na medal”. Wymieniłem cztery: polski „Popiół i diament”, francuski „Kobieta i mężczyzna”, angielski „Powiększenie” i amerykański „Chłodnym okiem”.

   Z tego ostatniego zapamiętałem zwłaszcza pierwszą, jakże symboliczną sekwencję. Oto dwóch dziennikarzy najpierw filmuje wypadek drogowy, a dopiero potem telefonuje po pomoc dla jego ofiar. Profesjonalizm i znieczulica w jednym. Na mnie, młodym wówczas pismaku, ta scena zrobiła wrażenie i dała do myślenia.

02.2008